|
₪ 7.7.2005 20:53 poczatek ze sie przenioslam - to widac ze nie uzywam fontow - tez nad wszystkim jeszcze pracuje - linki pojawia sie wkrotce na razie jestem zbyt zmeczona na wiekszy wysilek umyslowy... 2 voices ₪ 8.7.2005 10:46 inaczej mialo byc zupelnie inaczej. probowalam napisac posta o czyms. nawet wiedzialam o czym(!) ale niestety. chyba po tym piekielnym egzaminie stalam sie beztalenciem w dziedzinie postotworczej. mam tylko nadzieje, ze mi to minie... ale moze to dobrze, ze nie zaczynam tak od razu... z kopyta ;) trza poczekac az wszyscy trafia pod nowy adres i dopiero. ide rozkoszowac sie wolnoscia :D 9 voices ₪ 10.7.2005 10:13 dzieci nie cierpie malych dzieci. nie wiem jeszcze, jak to pogodzic z tym, ze zamierzam miec ich trojke. ciezka sprawa :) ale nie o tym mialo byc. jako czlowiek, ktoremu obce jest przemieszczanie sie samochodem, zazwyczaj korzystam z dobrodziejstw mpk. a wiadomo, rozne jednostki mozna w takim tramwaju, czy tez autobusie spotkac. dzieci niestety rowniez. wlasnie jedno z takich mimowolnie napotkanych dzieci, nie zwarzajac na wszelkie konwenanse, zaczelo spiewac w tramwaju, ktorym akurat przyszlo mi jechac. i przypomnialo mi sie wtedy, ze kiedy bylam mala, tez mi sie to zdarzalo. tak, spiewalam w autobusach. refleksja nie byla gleboka. pomyslalam sobie po prostu, ze dzieci i wariaci maja wiele wspolnego. oba gatunki czesto poruszaja sie po miescie srodkami komunikacji miejskiej. i obu zdarza sie glosno spiewac. i moze to wyda sie banalne, ale zaluje, ze konwenanse zabily we mnie wieksza czesc dzieciecej naturalnosci. zaluje, ze juz nie spiewam, a tylko cichutko nuce sobie pod nosem. bo dzisiejszy swiat trzyma nas wciaz w takim, a nie innym schemacie. to mozna, a tego nie wolno. jak staniesz na rynku i zaczniesz glosno krzyczec, to wezma cie za swira. dzieci jeszcze moga, bo sa glupie i nic nie wiedza. a moze to wlasnie my wszyscy jestesmy na tyle glupi, zeby sie krepowac. i zeby sie siebie nawzajem wstydzic. dzieci (ze uzyje tu stwierdzenia naszego wieszcza) patrza "czuciem i wiara". cala reszta za pomoca "szkielka i oka". dlatego nie dostrzegamy tylu istotnych rzeczy... 17 voices ₪ 12.7.2005 14:37 splywam ♪♪♪wyplywamy dzis na rejs do Mikolajek gdy wrocimy opowiemy Wam♪♪♪ zegnam sie z Wami na jakies 10 dni. jutro o 7 rano bede juz Tam :) ![]() papa :* 13 voices ₪ 24.7.2005 19:55 bo na mazurach nie ma letko, ciezko jest! wrocilam przedwczoraj, ale jakos weny mi zabraklo... oboz byl fantastyczny, czyli taki, jak zwykle :) napisze o nim wiecej, ale najpierw musze sobie wszystko we wlasnej glowce poukladac, zeby chociaz wiedziec od czego zaczac :P ps. od pazdziernika studiuje filologie czeska :) 7 voices ₪ 28.7.2005 22:14 wakacje ja mam wakacje, wy macie wakacje i... moja wena tez ma wakacje :/ [ostatno nawet wyslala mi pocztowke z Kuby, z pozdrowieniami od Fidela ;P] jak widzicie, bez weny pisze mi sie ciezko. dlatego chyba poczekam, az wroci, ograniczajac sie na razie do notek czysto informacyjnych... notka nr 1 jesli zagladaja tu jakies jednostki z Uniwersytetu Jagiellonskiego, to serdecznie zapraszam do nieoficjalnego forum. inne jednostki tez mile widziane :) 3 voices |