|
₪ 7.4.2006 13:01 wiosenna kondycja znów pojawiło się słońce i zdałam sobie sprawę, że już niedługo trzeba będzie przywdziać strój coraz-mniej-kompletny. a to oznacza, że trzeba w nim... wyglądać 8) od jakiegoś czasu myślimy z M. o zapisaniu się do jakiegoś fitness clubu, ale ewidentnie nam to nie wychodzi. a bo za daleko, a bo za drogo, a bo nie ma czasu... zrobiłam 50 brzuszków, 20 przysiadów, mostek z leżenia i skłon. nie jestem zmęczona. czyżby to dobroczynne działanie zapieprzania na III piętro Collegium Ruinum? a może awersja do windy, od czasu, kiedy K. podskoczył i zawiśliśmy pomiędzy piętrami? tak czy owak, nie jest najgorzej. jutro już zdecydowanie jadę po rowerek :] chyba że znowu zacznie padać... 4 voices |