| frustrująca ulica przeklinam moment, w którym wpadłam na pomysł przejścia w dniu dzisiejszym przez rynek. już w chwili wkroczenia na Szewską dopadła mnie skrajna frustracja. wiosna objawiła się dużym stężeniem szczęśliwych par wszelkiej maści. i pewnie nie miałabym nic przeciwko temu, gdybym sama znajdowała się w takim położeniu emocjonalnym. ale się nie znajduję. zaczynam dochodzić do wniosku, że jednak chcę się dowiedzieć. chociażby i najgorszej prawdy. ale prawdy. jeśli "nie", to po co mam się męczyć dalej. jeśli "tak", czemu nie mogę zacząć być szczęśliwa od zaraz. proste i logiczne. gorzej będzie z wprowadzeniem mojego sztańskiego planu w życie... wydaje mi się, że przemyślałam już wszystkie możliwe scenariusze. w dodatku, moi przyjaciele uważają to za świetny pomysł. oczywiście tylko ci, którzy nie mają większych problemów. rozważałam zastosowanie jakiejś formy manipulacji, bo na okładce Cialdiniego wyczytałam, że publikacja (...) udziela jasnych i przekonujących odpowiedzi na pytania: -jak nakłonić innego człowieka (...) do podjęcia lub zmiany decyzji? -jak dokonać tego, by takiej zmiany zapragnął? [przyznacie, że kuszące :>] ale On niestety już przeczytał tą książkę. w każdym razie sądzę, że to przeżyję. a dziś idę na wieczór kabaretowy i pewnie Go nie będzie. może to i lepiej... |
| not so shy voices: |
| 04.04.2006 :: 17:21 83.18.151.74 grass jak przejdziesz do działania to przyklasnę.ja niestety nie z tych odważnych, więc tylko czekam na rozwój wydarzeń, choć z regóły nie dzieje się nic. a cialdiniego muszę w końcu przeczytać. w skuteczność metod nie wierzę, ale ponoć przyjemne w lekturze. |
| 02.04.2006 :: 10:45 83.29.221.59 też mam własne doświadczenia na tym polu. niestety wszystkie negatywne i popełnione w wieku szczenięcym, przez co odcisnęły się dość głęboko na mojej odwadze... no ale cóż. doliczę Cię do listy zwolenników mojej konfrontacji i może w końcu sama też dojrzeję do tej decyzji. |
| 02.04.2006 :: 02:04 83.29.224.178 Maleńśtwo poza "psychologią tłumu" która jest dośc pożyteczna, żadna z informacji pochodząca zksiążek Cialdiniego nie dała, po wprowadzeniu ich w życie właściwych rezultatów.Z włąsnego doświadczenia powiem Ci - wal wprost. Jedyna metoda aby uzyskac pewna odpowiedź. Kiedyś Ci się uda... jak takiemu popaprańcowi jak ja sie udało to i tymbardziej Tobie. Może nie tym razem, ale kto wie... 3maj się i bądź silna :* |