Image hosted by Photobucket.com
22.11.2006 17:30
slutet

zaglądam tu coraz rzadziej. na Wasze blogi nie zaglądam już praktycznie wcale. myślę, że nadszedł ten czas, kiedy bohater filmu staje przed lustrem, patrzy sobie głęboko w oczy i mówi, że miło było, ale się skończyło.

macie moje gg, macie maila. i macie mojego fotobloga. jak coś, to piszcie :)

nie skasuję tego miejsca, bo umieściłam tu spory kawałek siebie.

buziaki dla wszystkich.
the koniec.

na ucho Stereophonics - Mr Writer
6 voices


5.11.2006 18:31
cynizm, feminizm, pieniądze i nowa nadzieja

twierdzę, że stanowczo za dużo czasu spędzam z P. robię się jeszcze bardziej wredna, niż dotychczas. uczę się od mistrza :]

Dzisiaj pod pojęciem feminizmu rozumie się przede wszystkim nowy ruch feministyczny, który rozpoczął się około 1968 roku.
***
nawet sobie nie wyobrażacie, jak trudno jest znaleźć argumenty przeciwko feminizmowi. zwłaszcza kobiecie. za pobudzenie do tego wysiłku umysłowego dziękuję pani dr C-K.

do zapamiętania: nigdy, nikomu nie pożyczaj więcej niż 30zł.

and now for something completely different: larch ->

K. zorganizowała mi randkę w ciemno. niestety nie będzie wycieczki zagranicznej, a mężczyznę, z którym przyjdzie mi się spotkać we wtorek widziałam najmniej trzy razy w życiu. ale nie wybrzydzajmy. dla niego będą to kompletne ciemności, bo łoś z niego i się nie domyślił. może być zabawnie :]

a na zakończenie pokażemy Państwu, że epidemia ogarnia nawet tych, którzy ostatnio widzieli mnie w maju. tajemniczy pan, o którym pisałam mniej więcej na wysokości kwietnia, odezwał się pierwszy raz od 4 miesięcy i usiłował wcisnąć mi kit sezonu [brawa]. ale może chociaż płyty odzyskam ;P

i jeszcze wiersz, który ostatnio dostałam od znajomego z dA. ludzie są tacy mili :)

snow is the bringer of light
though darkness clouds above
light shines up from below
from the snow
from the snow
tiny ice dreams falling
blinking laughing at our plight
saying
'i give your life a breath
through the winter
i bring you in
to yourself
i make you feel things
that summer could never
pull off
i bring you down
closer to the earth
i give you rest and feeling
fear me not'

na ucho The Cure - Doing the unstuck
4 voices


11.10.2006 21:52
w związku z naciskami

straciłam umiejętność wyrażania własnych myśli w formie pisemnej. nie ma innego wytłumaczenia. nie piszę bloga. nie piszę pamiętnika. ostatni wiersz napisałam miesiąc temu. do tego kiepski.

ale w związku z naciskami z góry, tudzież z boku, zamelduję kilka faktów z mojego życia.

po pierwsze, koniec wakacji upłynął mi pod znakiem kilkudniowych wypadów. najpierw na Lubogoszcz, potem do Pragi. różnica jest zasadnicza: z Lubogoszczy większość zdjęć nie nadaje się do publikacji, z Pragi właściwie wszystkie opublikowane być powinny :]

po drugie, rozpoczął się mój drugi rok akademicki. na razie bez większych wykopów i przytupów. co najwyżej czasem - w zgodzie z prawem dżungli - trzeba bić się o jakieś ćwiczenia. kwestia przyzwyczajenia ;P ewentualnie stopnia zażyłości z nowym, radośnie nam panującym starostą.

po trzecie, poznałam kolejnego Księcia z Bajki. jak zwykle z trudnym charakterem. czyli moje życie znowu będzie pełne rozrywki w różnych odcieniach szarości :]

po czwarte, epidemia się nie skończyła. stopniowo zamienia się w pandemię. a w moim ośrodku zdrowia powiedzieli, że nie ma na to szczepionki. jest to o tyle niebezpieczne, że już dwie kobiety ostrzą na mnie siekiery. trzeba sobie kupić zbroję.

po piąte, dziesiąte i setne, nie mam pracy, mieszkania i faceta. czyli jest jak zwykle. nothing special. nothing to worry about. life is life...

dziękuję za uwagę.

na ucho Let Me Introduce You To The End - Sitting Alone
8 voices


mój dzisiejszy nastrój
2006 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1
2005 12 10 9 8 7
book priv @ gg grono old foto deviantart poetry ownlog photobucket
me & others
lay by me © 2006
pic by mr bonkers